Wybierz miasto
Taniec Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w ogólnopolskim wydaniu.

Wywiad z Pinky

2010-09-29

Wywiad z Pinky (German Dancehall Queen 2009 / Jurorka zawodów Antikings Dancehall Queen Contest 2010)

Parę lat temu w Polsce wybuchła moda na taniec: w naszej telewizji powstały niezwykle popularne programy taneczne – w stylu „You Can Dance” czy „Taniec z Gwiazdami”, które przyciągnęły przed ekrany wielu telewidzów. Tancerze znani z tych programów stawali się gwiazdami medialnymi czy celebrytami, a coraz więcej młodych ludzi odkrywa w sobie pasję i miłość do tańca. Opowiedz nam jak to wygląda w Niemczech?

Uważam, że Niemcy również chętnie tańczą. Mamy w Niemczech naprawdę wiele szkół tanecznych, które uczą zarówno dzieci, młodzież jak i dorosłych różnych styli tanecznych m.in. hip hop, salsa, balet i wiele innych. Co ciekawe, np. w Mainz studenci etnologii zajmują się także tańcem, jako przedmiotem swych badań naukowych, piszą „magisterki” na ten temat. Jeśli zaś chodzi o kursy tańca dancehall, to obserwuję, że na te zajęcia zapisują się, przede wszystkim Ci, którzy znają się na tej muzyce, interesują się tą kulturą i chcą ją rozwijać. Te kursy są organizowane np. przez home DHQ i KillaQueens. Myślę jednak, że nadal najpopularniejszym stylem tanecznym jest hip hop. Jako tancerka dancehallowa widzę, że hip hop przejmuje wiele elementów dancehallu i działa to też odwrotnie. Te style przenikają się nawzajem.    

Jesteś znaną niemiecką tancerką, zdobyłaś tytuł Królowej Dancehallu [org. German Dancehall Queen 2009 – dop. wł.], pojawiasz się na scenach największych festiwali muzycznych, występujesz u boku wielkich sound systemów. Opowiedz nam jednak o swoich początkach, kiedy pojawił się w Twoim życiu Dancehall?

Tak naprawdę moją pierwszą dużą dawkę dancehallu przyjęłam w ostatnie wakacje, dzięki mojej kuzynce QueenEve i mojej przyjaciółce Lady Dagga [dziewczyny tworzą razem grupę taneczną, która nazywa się KillaQueens – dop. wł]. To one pokazały mi nagrania z jamajskich imprez, zawodów oraz wideoklipów. A już w 100% oddałam się temu stylowi, dzięki piosence RDX „Bendover”. To mnie powaliło już kompletnie!
Ciągle tańczyłyśmy i trenowałyśmy, poznawałyśmy nowych tancerzy, jak np. Stainless Crew [znana niemiecka grupa tancerzy i promotorów dancehallu: http://www.myspace.com/stainlessdancecrew]. Chwilę później wystąpiłyśmy w Wuppertalu na imprezie “Streetdance 2009”. To było moje pierwsze sceniczne doświadczenie w tym kierunku, tam też spotkałam ludzi ze wspomnianego Stainless Crew. Do dzisiaj był to mój najbardziej szaaaalony występ, przed ok. 9500 ludźmi, to było piękne lato i wszyscy świetnie się bawiliśmy!

A skąd ta fascynacja tym tańcem?

Kocham dancehall, ponieważ ten styl ma tyle popularnych kroków, które wielu ludzi już zna, dzięki czemu wszyscy możemy je razem wykonywać! A dla mnie to jest właśnie  niesamowite, jak tańczysz z nimi wszystkimi! Naprawdę kocham to!

No to opowiedz nam w takim razie o tym jak to się stało, że zostałaś niemiecką Królową Dancehallu?

Po jednym z naszych występów w Berlinie, w zeszłym roku, odezwali się do nas organizatorzy oficjalnego, niemieckiego Dancehall Queen Contestu, z zapytaniem czy chcemy wziąć udział zawodach. Nie miałyśmy zamiaru wystąpić w tym konkursie, uznałyśmy, że nie jesteśmy jeszcze na to gotowe, ale odważyłyśmy się i to było dla mnie niesamowite. Po pierwsze: wystąpić przed taką publicznością, to nie jest wcale takie łatwe, odważyć się i przełamać, a po drugie miałyśmy stanąć naprzeciw wielu świetnych zawodniczek, które mają wieloletnie doświadczenie w tym stylu. Miałam to szczęście, że była ze mną moja siostra Mami, która również tańczy w naszej grupie KillaQueens oraz miałam wsparcie wszystkich moich przyjaciół z Doc Fam [to niemieckie grupa raperów i promotorów muzycznych z Kolonii], a to było dla mnie bardzo ważne. Zdobyłam pierwsze miejsce i zostałam niemiecką Dancehall Queen 2009.
Musze przyznać, że po konkursie byłam ledwo żywa i nie mogłam w to wszystko uwierzyć! Mało tego, również moje dziewczyny odniosły sukces: QueenEve była lekko poza podium, bo zajęła czwarte miejsce, a Lady Dagga była 6 na 12 uczestniczek! To, co się działo wtedy na scenie, było dla mnie nieprawdopodobne, byłam bardzo podekscytowana. W trakcie kolejnych rund czułam się coraz bardzie stremowana i zestresowana. Pamiętam, że jak tylko dowiedziałam się, że jestem już w finale, to powiedziałam moim koleżankom-zawodniczkom, że dla mnie tytuł księżniczki dancehallu i to, że tak daleko zaszłam, jest już wystarczającym wyróżnieniem! Przyznam też, że trochę się rozkleiłam, jak usłyszałam werdykt Jury i zostałam niemiecką Królową 2009.

I co działo się dalej? Widzieliśmy, że występowałaś u boku wielkich gwiazd niemieckiej i europejskiej sceny dancehall i reggae…

Od tego czasu moja grupa KillaQueens i ja sama wystąpiłyśmy na wielu imprezach zarówno w Niemczech jak i zagranicą. Wystąpiłyśmy u boku takich sound system’ów oraz artystów jak m.in.: Kingstone Sound, Coole Berez, Getthoforce, Supersonic, Sentinel, Blessed Yard Sound, DJ Mike One, Deebuzz, Pow Pow Movement, Herbalizee, DJ Waxfriend czy David Rodigan [Pinky, wymieniła wielu sztandarowych artystów niemieckiej jak i międzynarodowej sceny reggae/dancehall]. Wystąpiłyśmy także na największym niemieckim festiwalu Summerjam [jeden z największych w ogóle w Europie festiwali reggae i dancehall].   
Oprócz tego wzięłam udział w paru muzycznych teledyskach, m.in. w „Ein Blick”, niemieckiego wokalisty Kimoe,  Cecile „Talk Talk” [jamajska gwiazda kobiecego reggae i Dancehall – dop wl.], czy też młodego, węgierskiego artysty Milli Chab’a w utworze„Play so long”, a który się jeszcze nie ukazał.

Jestem pod wrażeniem, podoba mi się, że tak prężnie działasz wraz ze swoimi dziewczynami!        

W tym roku moja grupa świętowała pierwszą rocznicę i poszerzyłyśmy nasz skład o kolejną tancerkę Yve, która jest również naszą graficzką. Z okazji tej rocznicy zorganizowałyśmy urodzinową trasę po Niemczech. Do każdej imprezy, przygotowywałyśmy osobną koncepcje i motto, zapraszając znane i lubiane sound systemy.  Dzięki naszej ciężkiej pracy temu, dynamicznym pokazom i temu, że naprawdę mocno się angażujemy w to co robimy, dostajemy coraz więcej propozycji występów, na coraz to większych imprezach!

O tym właśnie marzysz? Nie boisz się, że to wszystko ulotne i szybko przemija?

Muszę wyznać, że powoli spełnia się to, o czym chyba marzy  każda młoda  dziewczyna, która kocha taniec, daje z siebie wszystko, ciągle chce się uczyć i rozwijać. Cóż mogę doradzić, nie poddawać się nigdy! To jest bardzo ważne. Jestem bardzo szczęśliwa z powodu naszych ostatnich sukcesów, ale mam świadomość, że jeszcze wiele przed nami. Uważam, że z miłości i pasji do czegoś, można osiągnąć wiele, a jeśli się naprawdę nad tym ciężko pracuje to jest już idealnie.  

W październiku przyjeżdżasz do Polski, do Krakowa na zawody Antikings Dancehall Queen. Wiele niemieckich soundów i artystów od paru lat regularnie odwiedza nasz kraj, np. swojego czasu powstał projekt „Polski Ogień” wspólnie z wytwórnią Germaican Records czy np. trasy Kingstone, Pow Pow, albo wizyty Gentlemena czy Junior Bantona. Czego się spodziewasz po swoim przyjeździe do Polski?

Co do Polski, to jeszcze nigdy u Was nie byłam. Chociaż słyszałam już o Waszej Dancehall Queen Uli „Afro” Fryc. Duże wrażenie zrobiły na mnie jej występy w telewizyjnym programie „Mam Talent”. Bardzo się cieszę z powodu mojego przyjazdu do Polski i z możliwości poznania wielu nowych ludzi!

Jesteś młodą, piękną i utalentowaną dziewczyną, przed którą jeszcze całe życie! O czym marzysz? Do czego będziesz dążyć? Czy wiążesz swoją przyszłość zawodową z tańcem? Może dancehall to tylko Twoja pasja? Jakie są Twoje plany na przyszłość?

Taniec na pewno jest moją wielką  namiętnością i tak już pozostanie na zawsze. Staram się moje hobby zamienić na pracę. Marzę i do tego konsekwentnie dążę, żeby działalność naszej grupy KillaQueens wciąż się rozwijała, zarówno pod względem artystycznym jak i organizacyjnym.
Chciałybyśmy pewnego, pięknego dnia, móc wspierać młode dziewczyny, które marzą o byciu tancerką, modelką czy wokalistką. Wiem, że życie artysty nie jest łatwe, również jeśli chodzi o zarabianie pieniędzy, nie da się uniknąć wielu nieprzyjemnych doświadczeń, przez to wszystko sama przechodziłam i nadal tego doświadczam, ale uważam, że to wszystko tylko nas wzmacnia. Pragnę wspierać młode talenty i wspólnie z nimi, szukać dla nich szansy! Staram się nie lekceważyć ich marzeń.  Każda z nas ma swoje jasne obowiązki i zadania. DHQ QueenEve zajmuje się organizacją naszych wydarzeń tanecznych, DHQ Yve studiuje grafikę oraz zajmuje się nowymi mediami. Lady Dagga promuje daggering [styl bardzo wyzywającego i wzbudzającego kontrowersje podgatunku dancehallu], DHQ Mami to taki nasza mała maskotka, która ciągle chodzi do szkoły, a ja chcę się nadal zajmować promowaniem i menadżerowaniem naszej grupy i głównie w tym kierunku się rozwijać.

Opowiedz nam o swoich muzycznych i tanecznych inspiracjach. Masz jakiegoś swojego idola czy guru?

Jest wiele tancerek, które podziwiam i które lubię. Jak na razie jednak nie ma żadnej, która wybije mi z głowy Shishę, jej styl tańca jest totalnie szalony, a do tego wygląda naprawdę świetnie! Lubię czy też inspiruje mnie wielu artystów, ostatnio upodobałam sobie szczególnie takie taneczne kawałki: jak RDX „Movements”, Vybz Kartel „Duggu Duggu”, Busy Signal „Picante” czy Pampute & Spice – Slim vs. Fluffy.

A może masz jakąś radę dla zawodniczek? O czym mają pamiętać itd. Może masz swój jakiś tajny sposób na sukces, walkę ze stresem?

Taniec stwarza możliwość wyrażania wielu emocji, więc jeśli tańcząc pokazujesz, że sprawia Ci to wiele radości, to nie myślisz wtedy o innym tancerzu, jak o rywalu, z którym współzawodniczysz. To jest najlepszy sposób na tremę czy jakieś małe niepowodzenie, wynikające ze stresu. Musicie mi wierzyć Dziewczyny, u mnie się to sprawdziło!

Pinky, chciałabyś kogoś pozdrowić?

Chciałabym podziękować wszystkim tym, którzy we mnie wierzą i mnie wspierają: moją Rodzinę, moją grupę KillaQueens, przyjaciół oraz ludzi związanych z Antikings Dancehall Queen Contestem – to dzięki Wam odwiedzę Polskę i wezmę udział w tak ważnym i ciekawym wydarzeniu jakim są Wasze zawody!

Dziękuję za rozmowę!

Dominik Dziurzyński i Anna Słowińska



Krótka notka biograficzna:
Pinky to pseudonim artystyczny niemieckiej tancerki dancehallowej Sofii Harrak. Tańczyła od najmłodszych lat, obojętnie czy były to występy w szkole czy w centrach kultury. Brała udział w hip hopowych bitwach tanecznych, za każdym razem  dawała z siebie wszystko i to się nie zmieniło... Oprócz dancehallu odnajduje się w innych tanecznych stylach takich jak: hip hop, crunk czy mouse, orientalny taniec czy salsa, co pokazuje, że jest wszechstronną, utalentowaną tancerką.
W 2009 roku założyła, wraz z Lady Dagga i QueenEve grupę – KillaQueens, w której pełni funkcję menadżerki oraz promotorki grupy. Tego samego roku zdobyła tytuł niemieckiej Dancehall Queen 2009. Sukces ten, przyczynił się do wzrostu popularności młodej tancerki oraz zapoczątkował liczne występy u boku znanych artystów dancehall i reggae.
Pinky wystąpi w roli Jurorki na zawodach tanecznych Antikings Dancehall Queen Contest 2010, 15 października w studenckim klubie Kwadrat w Krakowie. Dodatkowo poprowadzi warsztaty, podczas których podzieli się swoim doświadczeniem z młodymi tancerkami (więcej informacji znajdziesz: http://www.antikings-dhq-contest.pl)

Dodaj do:
  • Wykop
  • Flaker
  • Elefanta
  • Gwar
  • Delicious
  • Facebook
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Google
  • Yahoo
Komentarzedodaj komentarz

Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Brak komentarzy.

Szkoły i kursy tańca

FB dlaMaturzysty.pl reklama